Nauczanie języków obcych to domena kobiet! Niedługo minie 10 rok mojej pracy w szkolnych wydziałach językowych i mogę z czystym sumieniem potwierdzić ten fakt.


Od podstawówek, po gimnazja i licea. Od Anglii, po Chiny i Czechy. Od małych wiosek po centra wielkich miast – zawsze i wszędzie byłem tym jedynym. Straciłem już nadzieję, że kiedykolwiek będę miał kumpla po fachu.


W 99% języków europejskich, pierwszy język, którego nauczyłeś się jako dziecko, pochodzi od słowa “matka”. Po angielsku to “mother tongue”, po niemiecku to “Muttersprache”, a dla Włochów będzie to”madrelingua”. Oczywiście Polacy zawsze muszą być inni i na przekór wszystkim nazywają go językiem ojczystym (jako jedyni w Europie oczywiście). Jak widać, dzieci chłoną języki od swoich mam, których nie odstępują dosłownie na krok, w początkowych latach swojego życia. Może to jeden z powodów dla których ten trend przeniósł się do edukacji?

Może chodzi o analityczny umysł kobiet? Lub o przywiązywanie wagi do szczegółów? W moim przypadku nie miałoby to sensu, bo nie mam ani jednego, ani drugiego. A może chodzi o to, że zawód nauczyciela jest zdominowany przez kobiety? A może po prostu mam takie szczęście? W jednej z grup na facebooku, którą prowadzę, “klasa pod kontrolą”, na 896 osób jest … 890 kobiet!

Nie inaczej było tym razem. W zeszłym tygodniu zostałem zaproszony jako jeden z 12 blogerów edukacyjnych, do stworzenia konferencji online “I Love Teaching”. To naprawdę zaszczyt organizować taki event ze sławami edukacyjnej blogosfery, których znałem wcześniej jedynie z Youtube i blogów. Czas zakasać rękawy i dumnie reprezentować męską część populacji !

Kategorie: Języki

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *