Własne lenistwo można sobie tłumaczyć na wiele sposobów. Brak talentu, wiek, słaba pamięć … Przyjrzyjmy się im z bliska!



1. JESTEM ZA STARY

W takim razie kup sobie kłębek wełny i zacznij dziergać sweterki na drutach. W swoim życiu spotkałem wiele osób 60+ , które zaczynały naukę od zera i osiągały świetne wyniki. Najlepsze w tej grupie wiekowej jest to, że takich ludzi nie trzeba zmuszać do nauki. Nasz mózg wraz z wiekiem staje się coraz mniej elastyczny, ale możemy to nadrabiać bardziej wytężoną pracą. 


2. NIE MAM TALENTU 


Ty nie startujesz w “Mam Talent”, a Chylińska nie wciśnie Ci czerwonego przycisku za wyjątkowo kiepski występ. Czy wiesz, że aby dojść do poziomu C1 z języka angielskiego, czyli kozackiego, wystarczy mniej więcej 800h? 2.5h dziennie przez 1 rok … Talenciakom zajmie to pewnie z 500 – 600h, a tym mniej utalentowanym 1200. Prędzej czy później jednak KAŻDY tam dojdzie. Jeśli oczywiście wszystko jest sensownie zaplanowane, a te potencjalne 800h nie polega na oglądaniu Youtube.

3. WSZYSCY BĘDĄ SIĘ ZE MNIE ŚMIAĆ 


Ojejku! Będziesz musiał zamieszkać na bezludnej wyspie, żeby ukryć się przed tym śmiejącym się z Ciebie tłumem. Wiesz że mówiąc w obcym języku wzbudzasz raczej szacunek niż śmiech? Poświęciłeś swój cenny czas, aby mieć dostęp do obcej kultury i gwarantuję Ci, że w większości przypadków będzie to docenione.


4. ZAWSZE BYŁEM KIEPSKI Z JĘZYKÓW 


Na świadectwie maturalnym miałem dwóję z języka niemieckiego. Zmarnowałem 4 lata życia, wmawiając sobie że ten język jest trudny i niepotrzebny. Nie dziwota, że po tym czasie potrafiłem powiedzieć jedynie “Ich liebe Gurkensuppe”. Wystarczyło jednak zmienić nastawienie, przestać jęczeć i wziąć się do roboty, aby w krótkim czasie totalnie wsiąknąć w niemiecką atmosferę. Myliłem się twierdząc, że już nigdy nie wrócę do klasy niemieckiego 🇩🇪. Wróciłem – ale już jako nauczyciel. Zawsze byłem kiepski okazało się kiepską wymówką.


5. NIE MAM CZASU 


Zróbmy mały eksperyment. Sprawdź na swojej komórce ile czasu dziennie poświęcasz na scrollowanie facebooka. Coś mi się wydaje, że jest to więcej niż 15 minut. Tyle wystarczy, aby po roku móc się jako tako dogadać z obcokrajowcem. KAŻDY potrafi wygospodarować chociażby 15 minut dziennie. To tylko kwestia priorytetów.


6. NIE MIESZKAM ZA GRANICĄ 


Bzdura. Największy progres języka chińskiego osiągnąłem w Brazylii. Płynąc ponad 2 tygodnie Amazonką, miałem mnóstwo czasu na naukę. Poświęcony czas (quality time) = progres.
A z drugiej strony? Pewnie słyszałeś o Polakach, którzy mieszkając w UK 🇬🇧 czy Niemczech przez wiele lat, nie potrafią sklecić porządnie jednego zdania? Jak widzisz, wszystko zależy od Twojego nastawienia. Mieszkanie za granicą jest BARDZO pomocne, ale nie sprawi, że automatycznie będziesz mistrzem słowa.


7. POTRZEBUJĘ NAUCZYCIELA 


Dobry nauczyciel sprawi, że Twój progres przyjdzie zdecydowanie szybciej. Szczególnie jeśli jest to Twój pierwszy język. Ważniejsze jest jednak TWOJE zaangażowanie i TWOJA motywacja. Nikt nie wleje Ci wiedzy do głowy i nie przerobi za Ciebie całego materiału.


8. MÓWIĘ ZBYT SŁABO, ŻEBY ROZMAWIAĆ 


Lepiej mówić byle jak niż wcale. Tylko przez robienie błędów będziesz w stanie się ich pozbyć. Nie muszę być wróżbitą Maciejem, żeby przewidzieć progres rozwoju Twojego języka, gdy nie będziesz go używał. Nie ma takiego dnia tygodnia jak “kiedyś”, więc zacznij używać języka ODRAZU!

Kategorie: Języki

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *